kontur (2 kB)
lwow (90 kB)

Lwów

Ze zwiedzaniem zamków
“złotej podkowy”
W olecku, podhorcach, złotowie

18 – 21 październik 2019

Linia
Kierownik wycieczki: Agata Karwowska i Zdzisław Gardziel
Linia lwow01 (203 kB) Linia

Program wycieczki:

18.10.2019 r.

19.10.2019 r.

20.10.2019 r.

21.10.2019 r.

lwow02 (167 kB) Linia

Lwów i zamki „Złotej Podkowy”

Przed taką czterodniową wyprawą (wbrew pozorom) jest dużo przygotowań, układania programu, wykonanych telefonów, dopasowywania się do zaistniałych różnych nieprzewidzianych zmian, po to, aby było ciekawie, wyjątkowo i żeby wszystko się zgrało w wyznaczonym czasie. Jak już wszystko jest gotowe, dopisze pogoda, a najbardziej jeżeli zbierze się wspaniała grupa wycieczkowa chłonna poznawania nowego, nieznanego, to sukces takiego wyjazdu gwarantowany, wówczas warto to robić i poświęcać swój czas.
Cztery dni – tak szybko zleciały. Każdy obfitował w zwiedzanie i poznawanie ciekawych miejsc, zabytków. Dawał ciekawe doznania, przyjemności wizualne i smakowe (pyszny strudel ), które mam nadzieję pozostaną na długo w pamięci.
Pierwszego dnia, dzięki dość szybkiej odprawie na granicy, mogliśmy poświęcić kilka godzin na zwiedzanie starej części miasta Lwowa. Były wśród nas osoby, które wybrały zwiedzanie po raz kolejny i stwierdziły, że utrwalą swoje wiadomości usłyszane wcześniej, a każda z przewodniczek z którymi mieliśmy przyjemność poznawać miasto, zawsze dodawała coś ciekawego, nowego od siebie. Właściwie piękno historyczne, kulturalne, urbanistyczne tego miasta, dopiero można docenić zwiedzając je kolejny raz.
Kolejny dzień to trasa objazdowa i zwiedzanie zamków- rezydencji polskich magnatów, szczególnie związanych z rodem Sobieskich na szlaku historycznym nazwanym „Złotą Podkową”. W jednym z nich, w Olesku urodził się przyszły król Polski Jan III Sobieski, w pozostałych lubił przebywać i przygotowywać się do bitew.
Pałace kiedyś bogato i wytwornie zdobione, wyposażone w bogate sprzęty, umeblowania, o czym mogą świadczyć pozostałości architektoniczne, dzisiaj można sobie jedynie wyobrazić, gdyż większość zniszczona bezpowrotnie. Pałace obecnie są zabezpieczone, można je zwiedzać, choć wymagają gruntownej renowacji i wielkich nakładów finansowych.
Czasami smutny widok zamku rekompensowała piękna jesienna parkowa sceneria, która otacza te zamki.
W niedzielny poranek – świętowanie. Czas wolny we Lwowie. Czas na spacery, na kawę w słynnej restauracji Kopalnia kawy, na pyszny strudel, obiad po lwowsku czy wyjście na wieżę ratuszową i „rzut oka” na Stare Miasto. Po południu na Cmentarzu Łyczakowskim spacer i poznanie historii życia kilku wybitnych Polaków, zaświecenie zniczy na ich grobach.
Na cmentarzu Orląt Lwowskich – przy tablicach zbiorowych młodzieży – zaduma, zamyślenie, pewnie łza w kącie oka, modlitwa. Przed spektaklem w operze odwiedziliśmy jeszcze Wzgórze Zamkowe by oglądnąć panoramę i położenie miasta.
Po powrocie przygotowując się do wyjścia do Lwowskiej Opery, z autobusowej garderoby co rusz wyłaniały się osoby w wieczorowych strojach. Tak pięknie wystrojeni udaliśmy się na balet „Don Kichot”. Piękna choreografia, piękne tańce, stroje, energetyczna muzyka hiszpańska i cygańska - dało to niesamowite widowisko. Żeby już zakończyć uroczyście ten dzień, po spektaklu wybraliśmy się na spacer po Lwowie nocną porą, w ciepłej jesiennej aurze.
Ostatni dzień to czas pozostawiony na zakupy. Spacerując po mieście każdy coś tam sobie upatrzył do zakupu, więc mógł to zrealizować i spełnić swoje plany.
Przejazd przez granicę przeszedł w miarę pozytywnie i o zaplanowanej porze dotarliśmy do Krakowa w miejsce wyjazdu z przed czterech dni.

Mam nadzieję, że dobierając tak zaproponowany program i miejsca do zwiedzania, spełniłam oczekiwania i marzenia wszystkich i mam nadzieję, że te wrażenia i wspomnienia pozostaną w Waszej pamięci na długo.

Dziękuję.
Agata Karwowska

Linia
Relacja fotograficzna - Anna Trojan
Relacja fotograficzna - Zdzisław Gardziel
Relacja fotograficzna - Anna Huczek
Linia
Powrót
copyright